Moja pierwsza czapka na drutach , próba przed kolejnymi i próba nowego ściegu , którego mnie Ciocia nauczyła . Przyznam się ze ta czapka była 4 razy spruta nim powstało coś oto takiego.
Z boku szydełkowy kwiatuszek.
Dziękuję za liczne i pozytywne komentarze. Jestem mile zaskoczona i cieszę się ze moje włóczkowe wypocinki stały się inspiracją . Pozdrawiam serdecznie i zapraszam niedługo na kolejne odsłony cieplutkich dodatków , przecież zapowiadają w tym tygodniu śnieg i zimowe temperatury. Więc czas się otulić mięciutka i ciepłą dzianiną .
2 komentarze:
Mistrzostwo przez prucie-próbowanie-prucie ..... piękna czapeczka.
Jest super!!
Prześlij komentarz